ŁONA x KONIECZNY x KRUPA - TAXI

Zmiana kierowcy

Jazz Rap, Conscious Hip-Hop, Nu Jazz

Rozłąka duetu wyznaczającego złoty standard rodzimego rapu inteligenckiego od ponad 20 lat. Czy te słowa brzmią jakby miały zapowiadać najlepszy hip-hopowy album roku? Nie? A jednak tym właśnie jest TAXI. Łona zamienia, na nowym projekcie, współpracującego z nim od początku jego kariery Webbera, na ambitnych i głodnych eksperymentu muzyków z avant-jazzowego Siemia Ziemia, uciekając tym samym od grożącej mu coraz bardziej stagnacji artystycznej.

Producencka zamiana umożliwia mu przede wszystkim wyjście poza hip-hopowy standard i odnalezienie inspiracji w brzmieniach bardziej nietuzinkowych. Napotkamy tu trochę mrocznego horrorcoru (Godzina Wilka), nieco zimnych, nokturnowych klawiszy (Kimaj) czy dawkę roztańczonego, klubowego IDM’u (Biegnij). Dominującą inspiracją jest jednak jazz. Jego implementacja, wbrew producenckim standardom, nie ogranicza się do pociętego samplingu – skupia się ona raczej na penetracji niestereotypowych zakamarków tego gatunku. Najlepszym przejawem tej tendencji jest utwór Pan Darek, zahaczający o eksplozywny jazz rock, opatrzony powoli płynącą, shoegazującą melodią gitarową. Bardziej stonowane, lecz nie mniej udane utwory, takie jak Kolęda, 10 Pytań czy Żeby Nie Skłamać także meandrują wokół jazzowej konwencji, nigdy nie popadając w sztampę. Ta niebanalna paleta brzmień połączona z ciągłą ewolucją podkładów, zapewnia poczucie świeżości, o które w polskim rapie bardzo trudno.

Świeżością powiewa jednak nie tylko od strony muzycznej. W warstwie lirycznej również natykamy się na niecodzienne, konceptualne podejście. Dzięki temu lekka bryza świeżości zmienia się w istny monsun, całkowicie zmieniający kierunek artystyczny szczecińskiego rapera i wywiewający z jego nowego tworzywa wszelkie znamiona lirycznego i muzycznego przestoju. Konstruowanie tekstów wokół historii zasłyszanych w taksówce pozwala zaczepić się o nowy punkt widzenia, prowadzący do nowych wycieczek lirycznych. Zieliński przestaje być krytykiem rzeczywistości, stając się jedynie przekaźnikiem przemyśleń i trudów innych osób. To przejście, z pozycji w pełni modelującego swój przekaz kierowcy, na fotel wsłuchującego się pasażera pozwala mu skupić się raczej na problematyce ludzkiej kondycji aniżeli komentarzu społecznym. W efekcie mamy tu zadumę o odczuciach nad wyraz ludzkich. Otwierający album utwór Bym Poszedł opowiada o narastającym znieczuleniu na otaczający nas świat – o tym, że po całodobowej zmianie w podstawowej pracy pozostaje już tylko obojętność na społeczno-polityczne zjawiska. 10 Pytań to natomiast rozczulająca opowieść o poczuciu obowiązku i wynikającej z niego rozłąki rodzinnej. Tematykę trudną przełamuje równie ludzki trywializm – teksty o banalności codziennego życia, czyli m.in. potrzebie miłego gestu (Kocyk) czy pasjach kreujących całą naszą osobowość (Pan Darek). Niewątpliwie obecny eklektyzm tematyczny połączony jest w spójną całość przez taksówkarski koncept, który jest konsekwentnie realizowany przez całą ciągłość albumu.

Miło jest doświadczyć rozwoju artystycznego i otwarcia na zmiany formy i treści u artysty tak niezwykle doświadczonego. Poza samą decyzją o zmianie producenckiej, docenić trzeba przede wszystkim, że wybór padł akurat na Koniecznego i Krupę, których muzyka perfekcyjnie pasuje do poetyckich zwrotek Zielińskiego. Jak się po raz kolejny okazuje, najlepsza sztuka rodzi się z trudnych decyzji i artystycznej odwagi. Naprawdę nie pamiętam kiedy ostatnio album hip-hopowy wyróżniał się tak bardzo na polskiej scenie, jednocześnie nie kopiując nowych trendów z zachodu – właśnie dlatego TAXI to projekt, który ma potencjał stać się wyznacznikiem rodzimej transgresji wewnątrzgatunkowej na najbliższe lata.

Najlepsze utwory: Pan Darek, Godzina Wilka, Kimaj, Bym Poszedł