Lil Ugly Mane - Singles
Depresyjny sen na jawie
Slacker Rock, Noise Pop, Grunge
Zmiana
zgłębianego przez wykonawcę gatunku zawsze wiąże się zarówno z ryzykiem, jak i
z otwarciem nowych możliwości. Lil Ugly Mane przeszedł drogę od hip-hopowego
eksperymentalizmu Mista Thug Isolation, aż po neo-psychodelię Volcanic
Bird Enemy and the Voiced Concern, nie tracąc przy tym ani trochę
artystycznego rozpędu. Singles to kolejny krok, oddalający
amerykańskiego muzyka jeszcze bardziej od jego rapowej przeszłości.
Nowe
wydawnictwo to zbiór pojedynczych utworów wydawanych przez ostatni rok. Większość
z nich gatunkowo oscyluje wokół apatycznego lołfaju i hałaśliwego
shoegazu. Obecne na kompilacji połączenie organicznego, rockowego dziedzictwa z
mechanicznymi wtrąceniami laptopowej produkcji na każdym kroku ukazuje nieskończone
zasoby kreatywności Amerykanina. Służące za intro Replica Fireplace zapoznaje
odbiorcę z senną stylistyką albumu poprzez delikatne gitarowe pętle, wzbogacone
wokalnymi samplami – utwór łączy slackerowy riffing z opartą na powtórzeniach techniką
produkcyjną, przypominającą muzykę house. Pink & Rose reprezentuje
podobną fuzję – wartki breakbeat panoszy się po dream popowym podkładzie utworu
dopełnionego słonecznym brzmieniem gitary. Najlepszym dowodem artystycznego
kunsztu jest jednak wieńcząca album, mroczna ballada - Unassisted. Pojawiające
się na niej sample zniekształconych szeptów, meandrujących między
rozleniwionymi pląsami gitary stanowią niepokojącą i idealnie wpasowaną bazę dla
przygnębionej, zblazowanej maniery wokalnej. Owa, odzwierciedlająca instrumentalny
letarg, maniera staje się już znakiem rozpoznawczym nie-rapowej twórczości
amerykańskiego muzyka. Na Singles jest obecna niemal na wszystkich
utworach dopełniając się z poetycko pesymistyczną liryką. Budzi ona szczególną
uwagę na Low Tide at the Drying Out Facility, gdzie muzyk wykorzystuje
countrowe melodie wokalne – wykreowany jest przez to całkowicie oryginalny, depresyjny,
kowbojski nastrój.
Pośród
psychodelicznej, introspektywnej melancholii znajdują się również utwory
bardziej bezpośrednie – Blue Sand i Easy Prey. Te pełne wybuchowej,
przesterowanej gitary (w stylu Smashing Pumpkins) kompozycje odstają
jednak nieco poziomem od reszty albumu. Charakteryzują się znacznie mniejszą
wyobraźnią i niemal wyłącznym skupieniem na reprodukcji grunge’owych i
alt-rockowych inspiracji. Mimo to, stanowią one ważną część całości, przełamując
monotonię i dostarczając równocześnie hałaśliwego obłędu oraz nadzwyczajnej
chwytliwości refrenów.
Singles
jest
kompilacją utworów, które zdają się nie istnieć w przestrzeni materialnej. Ich
wyjątkowo osobiste podłoże i subtelność sprawiają wrażenie wglądu w jawy senne
artysty przepełnionego rozterkami. Już po zaledwie jednorazowym zanurzeniu w
ten oniryczny świat chce się w nim pozostać tak długo jak to tylko możliwe.
Najlepsze utwory: Low Tide at the Drying Out Facility,
Unassisted, Replica Fireplace
.jpg)