Joyfultalk - Familiar Science
Nu Jazz, Avant-Garde Jazz, Electroacustic
Projekt Jay’a Crocker’a do tej pory kojarzony był głównie z pograniczem minimalizmu i elektroakustyki. Na najnowszym wydawnictwie Kanadyjczyk prezentuje jednak zestaw utworów, przede wszystkim jazzowych - lecz z futurystycznymi naleciałościami gatunków w ramach których wcześniej operował artysta. Nie ma tu półśrodków - dostajemy muzykę, w której bezkompromisowo na pierwszy plan wysunięte są obce do tej pory naleciałości. Perspektywa artysty który wcześniej nie operował w ramach gatunku umożliwia natomiast nowe, oderwane od utartych szlaków spojrzenie. Spojrzenie przepełnione eksplozywną pasją, niczym nieskrępowaną wolnością i przede wszystkim - świeżością.
Nu jazz, który powstaje w wyniku tych namiętności można porównać do eksperymentalnych poczynań Orneta Colemana zestawionych z elektroakustycznymi teksturami, zagęszczającymi całość. Mamy tu bowiem atonalność i skrajną swobodę klasycznego instrumentarium oraz towarzyszące mu syntetyczne dodatki. Utwory takie jak Body Stone, Familiar Science oraz Ballad In 9 wzbogacone są natomiast przez wokale i przyśpiewki wprowadzające element prostoty i punkt zaczepienia do pokręconych aranżacji.
Joyfultalk wywalcza sobie pewne miejsce wśród moich ulubionych nu jazzowych artystów stając dumnie obok Planet Battagon i rodzimego Błota. Kanadyjski projekt, wraz ze swymi elektroakustycznymi naleciałościami przeszłości oferuje jednak coś odmiennego od dobrze wybadanych już w Jazzie IDM’owych czy hip hopowych wpływów charakteryzujących wyżej wymienione zespoły. Wynikiem jest abstrakcja całkowicie oryginalna.
Najlepsze utwory: Hagiography, Ballad In 9, Particle Riot
.jpg)